<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Milcarek: Po Krakowskim Przedmieściu wczoraj &#8211; pytajniki żałobne</title>
	<atom:link href="http://pismo.christianitas.pl/2010/08/po-krakowskim-przedmiesciu-wczoraj-pytajniki-zalobne/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://pismo.christianitas.pl/2010/08/po-krakowskim-przedmiesciu-wczoraj-pytajniki-zalobne/</link>
	<description>religia - kultura - społeczeństwo (beta)</description>
	<lastBuildDate>Tue, 24 Jan 2012 16:00:59 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3</generator>
	<item>
		<title>Autor: Andrzej</title>
		<link>http://pismo.christianitas.pl/2010/08/po-krakowskim-przedmiesciu-wczoraj-pytajniki-zalobne/#comment-47</link>
		<dc:creator>Andrzej</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 05 Aug 2010 18:16:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pismo.christianitas.pl/?p=519#comment-47</guid>
		<description>Nie kibicujmy (tylko), pójdźmy tam!
Dobrze napisane, ale proszę wszystkich ludzi dobrej woli, aby poza kibicowaniem &quot;moherowym babkom&quot; (każdy z nas może stać się moherowy, jeśli nie spodobamy się &quot;cywilizowanej&quot; władzy) pójść tam pod krzyż i pobyć z tym ludźmi. Każdy po godzince. Chociażby po to, aby ich wzmocnić, uspokoić, obronić przed pijakami i prowokatorami. Zdaje się, że to nas wszystkich Prezydent zginął w katastrofie i podejrzewam, że psora grupa z nas przyszła po 10 kwietnia pod Pałac i była pod krzyżem, który harcerze postawili tam do czasu zastąpienia go odpowiednim monumentem czy tablicą. Tak to miało być. Tylko tyle i aż tyle. Już dawno byłoby po całym problemie. A, że rządzącym sprawa katastrofy utknęła w gardle, to i ci przychodzący pod krzyż są problemem, bo o tym przypominają. Najłatwiej ich obśmiać, lub ewentualnie pograć nimi zakrywając inne problemy (podatki, brak rządzenia, pozostawienie powodzian na pastwę losu itd.).
Starczy skrzyknąć parę osób, żeby postać tam przez godzinkę. Przy okazji porozmawiać z tymi ludźmi. Uspokoić rozgrzane umysły i wesprzeć ich. Oni stoją tam za nas. PiS czy nie PiS - nie gra roli. W wolnym kraju mamy nawet prawo być tam z inicjatywy politycznej. Polityka zaś to troska o dobro wspólne, a jeśli dla innych jest to synonim czegoś złego, to ich problem (mamy tu postawę Kalego: pamiętacie białe miasteczko i wezwania PO, wtedy w opozycji, do obywatelskiego nieposłuszeństwa wobec PiS-u i kanapki noszone pielęgniarkom przez Gronkiewicz-Waltz?).
Wyjdźmy ze swoich lóż, nie marnujmy energii na wpisywanie coraz to mądrzejszych komentarzy (mam też na myśli siebie, ale to też przypadłość prawicowców i obiektywnych obserwatorów). Ci ludzie są tam dla naszej polskiej pamięci. Sami dobrze wiemy, że tam nie chodzi o sam krzyż jako znak. Może poprosić ludzi z &quot;Solidarności&quot;, albo tych, którzy pilnowali grobu ks. Popiełuszki. Sam mieszkam daleko od Warszawy, ale już nie mogę znieść tych kpin i uprzykrzania tym ludziom pilnowania krzyża. Wiem, że teraz są wakacje i sporo osób wyjechało, ale może znajdzie się przysłowiowych dziesięciu sprawiedliwych. Nie kibicujmy (tylko). Niech komentujący widzą, że to jest poważna sprawa. Pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie kibicujmy (tylko), pójdźmy tam!<br />
Dobrze napisane, ale proszę wszystkich ludzi dobrej woli, aby poza kibicowaniem &#8220;moherowym babkom&#8221; (każdy z nas może stać się moherowy, jeśli nie spodobamy się &#8220;cywilizowanej&#8221; władzy) pójść tam pod krzyż i pobyć z tym ludźmi. Każdy po godzince. Chociażby po to, aby ich wzmocnić, uspokoić, obronić przed pijakami i prowokatorami. Zdaje się, że to nas wszystkich Prezydent zginął w katastrofie i podejrzewam, że psora grupa z nas przyszła po 10 kwietnia pod Pałac i była pod krzyżem, który harcerze postawili tam do czasu zastąpienia go odpowiednim monumentem czy tablicą. Tak to miało być. Tylko tyle i aż tyle. Już dawno byłoby po całym problemie. A, że rządzącym sprawa katastrofy utknęła w gardle, to i ci przychodzący pod krzyż są problemem, bo o tym przypominają. Najłatwiej ich obśmiać, lub ewentualnie pograć nimi zakrywając inne problemy (podatki, brak rządzenia, pozostawienie powodzian na pastwę losu itd.).<br />
Starczy skrzyknąć parę osób, żeby postać tam przez godzinkę. Przy okazji porozmawiać z tymi ludźmi. Uspokoić rozgrzane umysły i wesprzeć ich. Oni stoją tam za nas. PiS czy nie PiS &#8211; nie gra roli. W wolnym kraju mamy nawet prawo być tam z inicjatywy politycznej. Polityka zaś to troska o dobro wspólne, a jeśli dla innych jest to synonim czegoś złego, to ich problem (mamy tu postawę Kalego: pamiętacie białe miasteczko i wezwania PO, wtedy w opozycji, do obywatelskiego nieposłuszeństwa wobec PiS-u i kanapki noszone pielęgniarkom przez Gronkiewicz-Waltz?).<br />
Wyjdźmy ze swoich lóż, nie marnujmy energii na wpisywanie coraz to mądrzejszych komentarzy (mam też na myśli siebie, ale to też przypadłość prawicowców i obiektywnych obserwatorów). Ci ludzie są tam dla naszej polskiej pamięci. Sami dobrze wiemy, że tam nie chodzi o sam krzyż jako znak. Może poprosić ludzi z &#8220;Solidarności&#8221;, albo tych, którzy pilnowali grobu ks. Popiełuszki. Sam mieszkam daleko od Warszawy, ale już nie mogę znieść tych kpin i uprzykrzania tym ludziom pilnowania krzyża. Wiem, że teraz są wakacje i sporo osób wyjechało, ale może znajdzie się przysłowiowych dziesięciu sprawiedliwych. Nie kibicujmy (tylko). Niech komentujący widzą, że to jest poważna sprawa. Pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Emil</title>
		<link>http://pismo.christianitas.pl/2010/08/po-krakowskim-przedmiesciu-wczoraj-pytajniki-zalobne/#comment-46</link>
		<dc:creator>Emil</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Aug 2010 10:52:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pismo.christianitas.pl/?p=519#comment-46</guid>
		<description>Dziękuję za ten tekst. Smutne, ale trafne i prawdziwe pytania. Tak naprawdę każda ze stron źle postąpiła w tej sprawie...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję za ten tekst. Smutne, ale trafne i prawdziwe pytania. Tak naprawdę każda ze stron źle postąpiła w tej sprawie&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Andrzej</title>
		<link>http://pismo.christianitas.pl/2010/08/po-krakowskim-przedmiesciu-wczoraj-pytajniki-zalobne/#comment-44</link>
		<dc:creator>Andrzej</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Aug 2010 08:26:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://pismo.christianitas.pl/?p=519#comment-44</guid>
		<description>Drogi Panie Pawle,
ano dzieje się i wydarza się. Czasem trzeba przestać się wszystkiemu dziwić, tylko spojrzeć na dzieje Polski, ot chociażby od międzywojnia, poprzez wojnę, okres komunistyczny, pielgrzymki JP2, &quot;Solidarność&quot;, stan wojenny, &quot;przełom&quot;, umowę przy okrągłym stole, III RP, incydent rządów PiS, powrót do normalności, czyli zwycięstwo PO, eliminację PiS-u, katastrofę smoleńską...
Proszę to umieścić na mapie Europy we właściwym miejscu i spojrzeć na sąsiadów, szczególnie na Rosję. Do tego trzeba dodać osłabienie Kościoła w wyniku demontażu tradycyjnej liturgii.
W grobach katyńskich, syberyjskich i tych kryjących ofiary terroru niemieckiego, na emigracji i w starych mszałach znajdzie Pan nasiona służebności, ofiarności, uczciwości, posłuszeństwa Kościołowi. Oczywiście przed wojną nie było tu raju na ziemi, ale powiedzmy sobie szczerze, że fundamenty były o niebo solidniejsze. Oddziaływanie okupanta sowieckiego i zachodnich nowinek plus oderwanie Kościoła od jego tradycji robią swoje. Prawica słabiutka, eksploatuje swoją moc na niezliczonych blogach we wszystkich tych mądrych komentarzach (kto by tam się chciał w cokolwiek angażować?). Na polu polityki została rozbita lewica, kolesiostwo z PO i socjalistyczny PiS. Stąd dzieje się wiele rzeczy, które nie powinny się dziać. Ale czy poza komentarzami próbujemy w jakikolwiek sposób temu zaradzić i zejść tam na dół do ludzi?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Drogi Panie Pawle,<br />
ano dzieje się i wydarza się. Czasem trzeba przestać się wszystkiemu dziwić, tylko spojrzeć na dzieje Polski, ot chociażby od międzywojnia, poprzez wojnę, okres komunistyczny, pielgrzymki JP2, &#8220;Solidarność&#8221;, stan wojenny, &#8220;przełom&#8221;, umowę przy okrągłym stole, III RP, incydent rządów PiS, powrót do normalności, czyli zwycięstwo PO, eliminację PiS-u, katastrofę smoleńską&#8230;<br />
Proszę to umieścić na mapie Europy we właściwym miejscu i spojrzeć na sąsiadów, szczególnie na Rosję. Do tego trzeba dodać osłabienie Kościoła w wyniku demontażu tradycyjnej liturgii.<br />
W grobach katyńskich, syberyjskich i tych kryjących ofiary terroru niemieckiego, na emigracji i w starych mszałach znajdzie Pan nasiona służebności, ofiarności, uczciwości, posłuszeństwa Kościołowi. Oczywiście przed wojną nie było tu raju na ziemi, ale powiedzmy sobie szczerze, że fundamenty były o niebo solidniejsze. Oddziaływanie okupanta sowieckiego i zachodnich nowinek plus oderwanie Kościoła od jego tradycji robią swoje. Prawica słabiutka, eksploatuje swoją moc na niezliczonych blogach we wszystkich tych mądrych komentarzach (kto by tam się chciał w cokolwiek angażować?). Na polu polityki została rozbita lewica, kolesiostwo z PO i socjalistyczny PiS. Stąd dzieje się wiele rzeczy, które nie powinny się dziać. Ale czy poza komentarzami próbujemy w jakikolwiek sposób temu zaradzić i zejść tam na dół do ludzi?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

